Z życia Tymcia

Podsumowanie roku 2015

Każdy kolejny rok życia naszego Tymcia a wraz z nim i całej naszej rodzinki to jedna wielka niewiadoma. Możemy planować, możemy marzyć a nawet się mocno starać o coś, a jedna chwila, złe samopoczucie , złe parametry sprowadzają nas na ziemię. Coś się nie uda, ale też zdarza się że, co nie co nam wychodzi a radość wtedy podwójna:) Tak więc kolejny rok z ciężką chorobą naszego Tymka za nami. Radzimy sobie, bo radzić musimy - walczymy z awarią sprzętu, przeganiamy choroby i drżymy o każdy kolejny dzień. A wieczorem proszę tylko dobrych aniołów o przespaną noc dla nas wszystkich. Taka noc to luksus w obecnym stanie rzeczy. Oczywiście pomijam kwestię wstawania w nocy i przekręcania Tymka na drugi boczek a czasem odssysania .Ale wypracowałam w sobie umiejętniość działania automatycznego, czyli: wstaję, przekręcam , odssysam, kładę się zasypiam. Bywają też takie noce kiedy walka z infekcją u Tyma nie pozwala przysnąć nawet na chwilkę, stoi się wtedy przy łóżeczku i odssysa, oklepuje i walczy z ogromną ilością wciąż nowo napływającej wydzieliny, oraz ciągle wzrastającą wysoką temperaturą. I kiedy wreszcie nad ranemjakoś opanuje się sytuację i  udaje się przysnąć na godzinkę to i tak śpimy z jednym okiem wpatrujacym się w mrugające na czerwono cyferki na pulsoksymetrze... Zdarzają się także drobne odleżynki (malutkie ranki) ale to głównie na uszkach, dość szybko sie goją i mam nadzieję, że nie bolą zbyt mocno.  Ale wracając do podsumowania: mamy nowego rehabilitanta i to nie jedenego! Tymek ma dwóch nowych panów od w-f:) A od września ma także nową panią od komunikacji i zajęć ogólnych oraz dodatkowo przychodzi raz w tygodniu pani Beatka i uczy Tyma komunikacji poprzez PCEya.

Nowe osoby w codzienności Tyma

Rzecz niezwykła miała miejsce w nowym 2015roku - od stycznie zaczął przychodzić do nas -  a ściślej do Tymcia nowy rehabilitant. Tymcio miał swoją rehabilitantkę niezmiernie uzdolnioną i empatyczną młodą osóbkę, aż tu nagle pod koniec roku miły głos w słuchawce telefonicznej poinormował nas , że od 1 stycznia przychodzi NOWY PAN. Pan wygrał przetarg i proszę go miło przyjąć....No ale jak to?, a co z naszą Panią?, a czy ktoś zapytał Tymka o zgodę a czy ktoś zapytał nas czy chcemy zmiany?..nie miałam już kogo zapytać bo głos w słuchawce dawno się już rozłączył. W ten oto sposób minął pierwszy rok pracy z nowym rehabilitantem. Co na to Tymcio - raz lepiej raz gorzej - ponieważ nie miał wyboru musiał zaakceptować. A od września przychodzi jeszcze jeden Pan rehabilitant ale juz zupełnie świadomie przez nas zaakceptowany i przydzielony do Tymcia w konsekwencji naszego działania. A mianowicie zapisaliśmy Tyma do OREW-u i teraz z placówki tej przychodzi do Tymcia dwa razy w tygodniu p. Ewa (do zajęć ogólnych) raz w tygodniu p. Beatka (komunikacja) i raz na tydzień p. Wojtek (rehabilitacja) W życiu codziennym goszczą jeszcze u Tymcia; Pani Marta(rehabilitacja) pan Pweł (rehabilitacja), Pani Grażynka (pielęgniarka) pani doktor Barbara...

Spowiedź nie całkiem święta:)

Chcielibyśmy się Państwu drodzy nasi przyjaciele wyspowiadać - a mianowicie spowiedź dotyczyć będzie zagospodarowania 1% na Tymciowe potrzeby. Jak co roku wykorzystaliśmy do ostatniej złotóweczki wszystkie pieniążki z jednego procenta na walkę z chorobą oraz na potrzeby egzystencjonalne naszego Tymka.Tak więc uroczyście oświadczamy iż w tym roku drodzy nasi procentowicze pomogliście nam kupić dla Tyma: łóżeczko ortopedyczne, (cudowne - możemy podnosić Tymka do siedzenia, i w górę i w dół..), kabel do ładowania baterii zapasowej z możliwością podłączenie do zapalniczki samochodowej (w razie dłuższej awarii prądu - bezcenny), laptopa do obsługi PCEay, opłaciliśmy rehabilitację (ok. 800zł miesięcznie - jedyne lekarstwo w walce z postępującym zanikiem mieśni) masażer a także dokupujemy co miesiąc ssaki, pieluchy, opatrunki, podkłady i lekarstwa oraz wiele innych potrzebnych na bieżąco medykamentów! W tym roku również duże wyzwania i remont przed nami - trzeba przerobić łazienkę do potrzeb osoby niepełnosprawnej.....Wiecej nie pamiętam ale na pewno by sie jeszcze coś znalazło dlatego proszę o przekazywanie na rzecz Tymka również i w tym roku rozliczeniowym swojego 1%...Serdecznie z całego serca Wam dziękujemy i pamiętajcie pierwsze primo to dzięki Wam Tymcio ma tak potrzebne sprzęty do przeżycia godnie i bez bólu każdego  dnia a po drugie primo i też niezmiernie ważne DOBRO WRACA - mogę zaświadczyć i zagwarantować oraz obiecać że wróci....

Lorem ipsum dolor sit amet (4)

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit, sed diam nonummy nibh euismod tincidunt ut laoreet dolore magna aliquam erat volutpat. Ut wisi enim ad minim veniam, quis nostrud exerci tation ullamcorper suscipit lobortis nisl ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis autem vel eum iriure dolor in hendrerit in vulputate velit esse molestie consequat, vel illum dolore eu feugiat nulla facilisis at vero eros et accumsan et iusto odio dignissim qui blandit praesent luptatum zzril delenit augue duis dolore te feugait nulla facilisi. Nam liber tempor cum soluta nobis eleifend option congue nihil imperdiet doming id quod mazim placerat facer possim assum.

Paczki świąteczne prosto z Oceanu!

 Kolejne świeta i kolejne paczki świąteczne zostały przygotowane przez naszą malutka fundację Ocean Nadziei! Malutka fundacja ale wokół ludziska z ogromnymi serduchami!. Tatuś Tymka jak co roku stanął na wysokości zadania - namówił wiele firm do przekazania przeróżnych użytkowych przedmiotów (głównie kuchennych i porządkowych) na rzecz podoopiecznych fundacji. Nie jestem w stanie wymienić każdego  z imienia i nazwiska kto przyczynił sie w tym roku do powstania i rozwiezienia paczek świątecznych. Wiele osób i firm pomaga fundacji od początku od pierwszej "paczkowej akcji" to oczywista oczywistość:), że bez tej pomocy, akcji po prostu nie mogłoby być. A nasz domek grudniową porą, zamienia się jak co roku w małą manufakturke Świętego Mikołaja, a my pakujemy, kleimy - rozwozimy i prosimy o rozwożenie...Paczki docieraja do podoopiecznych fundacji oraz do rodzin potrzebujących, mikołaje zadowoleni, elfy zarumienione a rodzinki obdarowane - uradowane (mam nadzieję!) Nie tylko mam nadzieję ale również zwrotne sygnały uradowania obdarowanych docierają do naszej fundacji:)